Header Ads

PwD

PwD

Przeprowadzka do Doliny


Od kiedy pamiętam kochałam góry, pagórki i wzgórza. To trzeci wymiar, o którym pisałam w tym górskim poście i moje wielkie, niespełnione marzenie. Niespełnione, bo życiowe wybory - zresztą popełnione wspólnie z mężem, który na górskich szlakach "zjadł zęby" (w przenośni oczywiście, ma uroczy i kompletny uśmiech:)), rzuciły nas nie w góry, a ... w Dolinę. Dolinę niedaleko miasta, Dolinę pełną uroku, wodnego ptactwa i dzikich zwierząt, Dolinę zagrożoną, bowiem zakusy na te piękne widoki są ogromne... ale o tym innym razem. 

Dziś będzie o przeprowadzce. Przeprowadziłam się do Doliny po raz drugi:) Kiedy dojrzałam do decyzji o własnej blogowej domenie pojawił się nie lada problem i trzeba było zastanowić się poważnie nad zmianę nazwy. To była decyzja "teraz albo nigdy!" No to raz kozie śmierć - teraz...
Nazwa z początku wcale nie była tak oczywista, pomysłów, rad i porad było mnóstwo, aż do pewnego spaceru z Orionem do Doliny właśnie.

Wszyscy kreatywni twórcy wiedzą, jak to jest kiedy dopada Was niemoc twórcza: niby milion pomysłów, ale wszystkie do doopy, nijakie, bez głębi... wiecie, że to niby fajne, ale takie jakieś "nie Wasze". Idziecie zrezygnowani spać, głowa Wam pęka od pomysłów które tłuką się wzajemnie, obijają o siebie niczym ptaki zamknięte w ciasnej klatce... rano pijecie kawę, zakładacie buty, w głowie poranna przejrzystość i czystość, taka tabula rasa... idziecie i nagle BOOOM. Olśnienie! Jest pomysł, fajny, Wasz, jak druga skóra, dopasowana sukienka, idealny kolor szminki! I tak właśnie było ze mną - poradziłam się jeszcze, bo kilka osób zareagowało negatywnie, ale ja wiedziałam, że ta nazwa MUSI być moja - bo jest MNĄ. Tak po prostu:)

Od niedawna więc blog stał się moim domem. Takim prawdziwym, nie wynajmowanym.  I choć wielu z Was zapewne uzna, że skoro nie własna strona, a "tylko" własna domena, to pełni szczęścia nie ma. Dla mnie jest, póki co szczęścia musi wystarczyć, bo podobno od nadmiaru można zwariować:) Tak więc  Pracownia ze swoim przydługawym adresem zmieniła się na lepsze i zamieszkała w Dolinie. 
Pracownia w Dolinie
tak teraz stoi na blogu, a adres króciutki: 
pracowniawdolinie.pl

I mój, własny i wcale nie taki ciasny:) Dla Was kochani Podczytywacze niewiele się wizualnie zmieniło, a i technicznie pewnie też nie, bo automatyczne przekierowanie działa jak należy. Facebook i Instargam też problemów nie robił, więc poszło jak z płatka. 

Co się więc zmieniło:

Nowy adres w sieci: www.pracowniawdolinie.pl
Nowy adres e-mail: pracowniawdolinie@op.pl
Na Fanpage i Instargam wejdziecie klikając w podlinkowane ikonki  na bocznym pasku >>>>

Z tego miejsca chciałabym podziękować nieocenionym koleżankom z Biura, Dziewczynom z grupy Uli Phelep "Biznes, blogowanie i marketing dla kreatywnych kobiet"   i całej Zielonej Masie (grupa tajna;)) oraz Joannie z Green Canoe, równieżľ po spektakularnej przemianie  - gdyby nie konstruktywna krytyka i dobre podszepty byłby niezły Green Bigosik:) z opóźnionym zapłonem.

Wielkie dzięki i słowa uznania płyną też z tego miejsca do Blokotka , Karoliny Krysztofiak z Żyj Kochaj Twórz , Beaty Redzimskiej z Vademecum Blogera,  Natalii Sławek z Jest Rudo czy Kasi Kluski z BLOGIA - fantastyczne babeczki prosto, łatwo, łopatologicznie pokazują jak się sprawnie spakować i przeprowadzić "na swoje", często wypróbowując to na własnej skórze:) 

Pozostaje mi się rozpakować, poustawiać moje  klamoty i inne przydasie na półkach:), naostrzyć kredki, napełnić pióro atramentem w kolorze sepii, zrobić sobie wieeeeelki kubas kawy i zabrać się do pracy. Mam nadzieję, że w Dolinie znajdzie mnie Genius loci i wspólnie uczynimy to miejsce wyjątkowym - dla Was:)




14 komentarzy:

  1. W pełni zgadzam się z Tobą. Nazwa musi odzwierciedlać nasze pragnienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak i przede wszystkim nas samych i to, co opisujemy:) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Madzia, czuję się już w pełni przekonana do twojej nowej nazwy i tak zupełnie szczerze się cieszę, że została 'pracownia' :) Pasuje ci ta nazwa i myślę, że zmiana wyjdzie jak najbardziej na dobre. Powodzenia!
    PS. W zakładce "Pracownia z dolinie - współpraca" został stary adres mailowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też zależało na "Pracowni" bo jest uniwersalna i w wielu postach się przewija. Muszą wiele jeszcze podmienić drobiazgów, a pocztę założyłam dopiero wczoraj, więc dziś aktualizacji ciąg dalszy:) Uściski Aga i do zobaczenia na Gardenii!

      Usuń
  3. Nazwa naprawdę piękna, ale proszę o wytłumaczenie dlaczego w dolinie? Niepoprawna optymista i w dolinie? To żart oczywiście :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, nie będę wdawać się w szczegóły, że by niczego nie sugerować, ale opinie o tej nazwie były podobne: "Masz doła?", "W depresji?", "W sensie w upadłości?"...:) Ale się uparłam, może to zależy od charakteru ludzi czytających? Kto optymista, kto pesymista, kto szuka drugiego dna, a kto przyjmuje rzeczywistość taką, jaka ona jest:) Powiem Ci, że wracając z tego spaceru już zdecydowałam i żadna siła nie zmieniłaby mojej decyzji:)

      Usuń
  4. Dolina... Pięknie, gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pracownia w Dolinie bardzo mi sie podoba, bo i ja w Dolinie mieszkam, tylko nie tej samej. Niech genius loci znajdzie Cie jak najszybciej!!! Gratulacje i pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Owieczko, jakby w tej samej, tobyś mnie miała często na kawie:) Pozdrawiam również ciepło!

      Usuń
  6. Ładnie :) Się podoba. Nazwa musi pasować do człowieka jak druga skóra. I przede wszystkim Tobie musi mówić wszystko. A jeszcze jak przeprowadzka jest bezbolesna to już w ogóle pełnia szczęścia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! No to sukces. Mogę komentować:)
      Fajnie, że wszyscy są zadowoleni i że przeprowadziłam się sama:) Własna strona... może kiedyś, teraz nie czas. Wiem ile pracy na to potrzeba. Póki co - pełnia szczęścia:)

      Usuń
  7. Fajna nazwa i logo! Gratulacje z przeprowadzki. Ważne, ze wciąż jest tak swojsko i przytulnie jak w domu, a nie jak w fiu, fiu firmie.:))
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiu fiu:) Nawet firmy mogą być swojskie i przytulne, zależy jakiego mają szefa:) Uściski!

      Usuń

Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu.

Pracownia w Dolinie - HORTLEX sp. z o.o. - www.hortlex.pl . Obsługiwane przez usługę Blogger.