Header Ads

PwD

PwD

Drzewa drzewami, ale co z mieszkańcami?


A ja znowu o drzewach... a raczej o ich mieszkańcach, bowiem #lexszyszko zdaje się całkowicie pomijać fakt, iż drzewo to nie tylko korzenie, pień wyskakujący nagle na drogę, okropnie niebezpieczne dla zdrowia i życia konary i śmiecące wszędzie liście...

Od wczoraj obowiązują ograniczenia wycinek drzew na których znajdują się ptasie gniazda - ptaki rozpoczynają okres lęgowy o czym informują nas swoimi głośnymi trelami. Szukają partnerów, będą wić gniazda, składać jaja i wychowywać pisklęta. Będą je karmić tym co znajdą w pobliżu - nasionami i owadami. Młode muszą być w pełni gotowe do samodzielnego życia do późnej jesieni, dlatego umownie okres ochronny trwa do 15 października - do tego właśnie czasu są one chronione prawem. A wraz z nimi drzewa. 

Zeszłoroczne gniazda ptasie widać bardzo wyraźnie zwłaszcza teraz, kiedy na drzewach nie ma jeszcze liści. Każdy gatunek ptaka wije charakterystyczne dla siebie gniazda. Te gotowe odwiedzane są często przez tą samą parę co poprzednio - to ich dom, same go sobie zbudowały.

Ptaki gniazdujące to między innymi sroki, gawrony, kruki, wrony, wilgi, ptaki drapieżne (orzeł bielik zakłada gniazdo na wielkich i mocnych drzewach, potrafi bowiem ważyć nawet 6 kilo:)), gołębie - w tym domowe, grzywacze, sierpówki, turkawki, siniaki.

Młode będą szukały opuszczonych gniazd, albo budować będą swoje - mój pies właśnie zaczął linieć, a okoliczne ptaki już zbierają  orionowe kłaczki tańczące po niewygrabionym jeszcze trawniku. 

Warto dodać, że większość ptaków w Polsce podlega CAŁKOWITEJ OCHRONIE - nawet pospolity wróbel. 

Ale drzewa zamieszkują nie tylko ptaki gniazdujące. W dziuplach swoje miry zakładają puszczyki, dudki, dzięcioły, kowaliki, sikory, szpaki, a także wróble i mazurki. 


W większych dziuplach mieszkają wiewiórki, popielice, koszatki, nietoperze. Wiewiórki żyją w dziuplach cały rok, mozolnie ścieląc swoje mieszkanko, odnawiając je, utykając mchem i suchą trawą. 

Warto dodać, że zarówno wiewiórki jak i pozostałe ssaki objęte są OCHRONĄ GATUNKOWĄ i nie wolno niszczyć ich siedlisk. 


Kiedy drzewo się starzeje (ale nie umiera, to różnica!) i zaczynają się początki próchnicy w takich dziuplach, do akcji wchodzą grzyby i... owady, a wśród nich chrząszcze. Nie tak dawno podczas jednej z moich inwentaryzacji zmieniono przebieg drogi i przesunięto przystanek autobusowy, aby ominąć drzewo z potężną dziuplą - całkiem solidna lipa. Uwagę moją przykuła szczelina z wysypującym się próchnem, w którym znajdowały się owalne "bobki" centymetrowej długości. Wsadziłam rękę do szczeliny, wygarnęłam więcej "bobków" i  kokonów (kokolitów),  zrobiłam zdjęcie. Okazało się że to ślady  pachnicy dębowej oraz  innych chrząszczy - wepy marmurkowej, kruszczycy złotawki oraz kwietnicy okazałej. Lipa ma więc wielu znamienitych lokatorów, zaś pachnica to już iście królewski chrząszcz, objęty w Polsce ścisłą ochroną, dyrektywą siedliskową oraz konwencją Berneńską... 

Który z właścicieli gruntów prywatnych wykazał się taką fantazją i przewidywalnością, aby wetknąć rękę do dziupli i poszukać w niej odchodów chrząszczy PRAWEM CHRONIONYCH? Który zajrzał do dziupli, poobserwował drzewo zanim je wyrżnął, zobaczył kto je odwiedza i kto może je zamieszkiwać?  

Z odmętów Internetów dochodzą głosy oburzenia, płaczu, lamentów ale i godnych naśladowań postaw Polaków, którzy dokumentują wszystkie wycinki w swojej okolicy, a nawet zwracają uwagę właścicielom i pilarzom grożąc (słusznie) zawiadomieniem organów Ochrony Środowiska i policji. Powinno to podchodzić pod zatrzymanie obywatelskie.

Za serce chwyciło mnie zdjęcie zdołowanej i załamanej wiewiórki wtulającej się w pień drzewa które jeszcze przed chwilą było jej domem... może wyskoczyła tylko "na orzecha", a jak wróciła... katastrofa. Przepadło przytulne mieszkanie, zapasy, schronienie...

Idzie wiosna. WSZYSTKIE zwierzęta zakładają właśnie rodziny. WSZYSTKIE za chwilę będą ciężarne. Za chwilę te gniazda, szczeliny, dziuple, konary zapełnią się młodymi i troskliwymi rodzicami... 

Co na to minister Szyszko? 

Ode mnie dostaje czerwoną kartkę i dożywotnią dyskwalifikację. Sorry - taki mam klimat w mojej Pracowni. 

7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Lelop, che mi się ryczeć jak to widzę, tak po ludzku...:(

      Usuń
  2. W mojej miejscowości na szczęście ludzie nie tną, ale w lesie wyrąb trwa nadal na całego :(

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas w okolicy nie aż tak bardzo odbiło. W końcu ludzie nie są głupi. To, że coś wolno, jeszcze nie znaczy, że trzeba.
    Szyszko - czy on aby nie powinien zmienić nazwiska?

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety tak to się dzieje kiedy obywatelom, którzy nie posiadają odpowiedniej wiedzy pozwala się na wszystko. :( W niektórych miejscach ludzie całkiem oszaleli wycinając drzewa i równając je z ziemią bez opamiętania. A za parę miesięcy będzie płacz, że ziemia się osypuje - a przecież nic jej już w miejscu nie trzyma.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też ludzie jakość nie wycinali zbytnio. Również widziałem to zdjęcie wiewiórki i to w sumie najlepszy argument przeciwko wycince :( Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu.

Pracownia w Dolinie - HORTLEX sp. z o.o. - www.hortlex.pl . Obsługiwane przez usługę Blogger.