Header Ads

PwD

PwD

Efekt motyla


Wiecie co to jest "efekt motyla"? To był konik mojego Profesora od meteorologii. Opowiadał nam o tym przy każdej okazji, więc wyryło mi się mocno w pamięć. A i nazwa przyjemna, choć efekty efektu nieco mniej. 

Efekt motyla ukazuje nam niezwykłą wrażliwość naszego świata na wszelkie zmiany w nim zachodzące. 

Polega to mniej więcej na tym, że kiedy na jednej półkuli ziemskiej motyl mocniej zatrzepoce skrzydłami, to na drugiej półkuli może to wywołać tornado, tsunami, trzęsienie ziemi, suszę, powódź albo inną katastrofę. Pod tą nazwę można podpiąć wszystkie nietypowe zdarzenia, delikatne anomalia jakie zachodzą na naszym podwórku (czasami tak delikatne, że dla nas nawet niezauważalne), a których efektem może być katastrofa u sąsiada lub w odleglejszym zakątku świata.







Ukazuje nam się przy tym fenomen naszej Ziemi, która działa jak doskonała maszyna, precyzyjny mechanizm pełen doskonale dopasowanych zębatych kółek i kółeczek, które obracają się w pięknych, rytmicznych obrotach - porach roku, porach dnia, wschodach i zachodach słońca, przypływach i odpływach oceanów, życia i śmierci. Wszelkiego stworzenia. 

Dlaczego o tym wspominam? 

Bo wiele osób uważa, że w zbiornikach wodnych można bez problemu utrzymać równowagę biologiczną i obyć się bez wspomagaczy oczyszczających te zbiorniki. Znana prawda, sama długo utrzymywałam taką równowagę w swoim stawiku.
Wiadomo też powszechnie, że im większy i głębszy jest zbiornik, im więcej w nim roślin i zwierząt - tym łatwiej taką równowagę utrzymać. Prawda. 

Prawdą jest również to, że zbiorniki wodne (jak zresztą wszystko wokół nas) ewoluują. Jedne powstają, inne wysychają, a jeszcze inne zarastają. Dlaczego? Czasami są to dłuższe procesy które zachodzą zupełnie naturalnie, a czasami po prostu dopada je "efekt motyla". Bo woda na calutkiej Ziemi i we wszystkich stanach skupienia to naczynie połączone. A skoro nawet naturalnych zbiorników to dotyka, to co dopiero naszych oczek wodnych, stawów, stawików... Więc często jest tak, że wszystko jest cacy... do czasu, aż nam motylek mocniej skrzydełkami zatrzepoce i jedna zmienna nieco "zwariuje" i odchyli się od normy. Wtedy zaczynają się kłopoty, a my szukamy pomocy. 



W oczkach wodnych można stosować najróżniejsze metody walki z tymi kłopotami - od super filtrów, lamp UV, czyszczenia mechanicznego i agresywnej chemii... aż po te ekologiczne produkty, które dostałam do przetestowania od firmy Hydroidea.

I tak jak pisałam już kilak razy - nie mam filtrów (za filtr służył mi strumień odpowiednio wyposażony w woreczki z keramzytem i kwaśnym torfem), nie mam lam UV, nie używam chemii w moim oczku i co sezon czyściłam stawik z mułu i żyznej gleby spływającej z deszczami mechanicznie, aż do dna, wybierałam ręcznie glony wiosną i latem oraz liście jesienią. 

Tego lata po raz pierwszy użyłam ekologicznych środków do walki z glonami i jestem pod wrażeniem skuteczności ich działania. To prawdziwe koktajle mocy. Fakt, że bazują na naturalnych składnikach i naturalnych procesach jakie zachodzą w wodzie i eliminują "zagrożenia" są dla mnie tak samo ważne jak ich skuteczność.

Do jutra w Pracownie trwa konkurs wodny - do wygrania są m. in. produkty marki Hydroidea - przypominam regulamin i wrzucam link do moich testów - sami zobaczcie. A na Facebooku (TUTAJ) jest filmik pokazujący jak jeden z ekologicznych produktów Hydroidea działa w praktyce.

Zasady konkursu są proste:

1. Prześlij na adres e-mailowy Organizatora (pracowniawdolinie@op.pl) jedno zdjęcie oczka wodnego, strumienia, sadzawki lub innego zbiornika wodnego, w którym chciałbyś wypróbować produkty Hydroidea. 

2. Pamiętaj, aby podać w e-mailu swoje dane (imię i nazwisko) jako autora zdjęcia. 

3. Przesłanie zdjęcia jest równocześnie zgodą na nieodpłatne jego opublikowanie na blogu oraz na fan page'u Pracowni w Dolinie. 

4. Wysłanie danych osobowych jest równocześnie zgodą na przetwarzanie ich na potrzeby niniejszego konkursu.

5. Możesz krótko (1-2 zdania) opisać problem z jakim borykasz się w swoim zbiorniku wodnym (nie jest to jednak wymóg konkursowy).

Czas trwania konkursu:

1. Konkurs zostaje ogłoszony na blogu oraz na fan page'u Pracowni w Dolinie  19 lipca

2. Na Wasze zdjęcia czekam do piątku, 4 sierpnia do godziny 23.59

3. Dzień później, w sobotę 5 sierpnia na blogu oraz na fan page'u Pracowni w Dolinie zostaną opublikowane wszystkie nadesłane zdjęcia.

4. Przez trzy dni, do poniedziałku 7 sierpnia  będzie można oddawać głosy (lajki) na wybrane zdjęcie. Oddawanie głosów zakończy się 7 sierpnia o godzinie 23.59.

5. Wygrają dwa zdjęcia które uzyskały najwięcej lajków oraz jedno, które wybierze Organizator.

6. Wyniki ogłoszone zostaną w środę, 9 sierpnia. 

Z autorami zwycięskich zdjęć skontaktuję się e-mailowo (informacja będzie przesłana na adres z którego wysłane zostało zdjęcie) i poproszę o podanie adresów.

Nagrody wysłane zostaną w przeciągu 14 dni od ogłoszenia wyników konkursu.

Dobrego dnia:)

2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawe porównanie z tym efektem motyla. Nigdy tak na to nie patrzyłem. Może teraz będę się mniej denerwował, kiedy w moim ogrodzie pojawią się jakieś poważne problemy. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt motyla ma też szersze znaczenie :) Obecny jest też w popkulturze, więc polecam obejrzeć filmy - są naprawdę inspirujące :)

    OdpowiedzUsuń

Twój komentarz będzie widoczny po zatwierdzeniu.

Pracownia w Dolinie - HORTLEX sp. z o.o. - www.hortlex.pl . Obsługiwane przez usługę Blogger.